Okay
Zamknij
Dodaj do koszyka
Zaloguj się

Ups! Sprawdź, czy wprowadziłeś prawidłowo swój e-mail i hasło.

Ups! Potrzebujemy Twój emailPoprawny adres mailowy
Ups! Zostawiłeś puste pole
Resetuj moje hasło

Hurrra! Wysłaliśmy do Ciebie e-mail. Wkrótce będziesz się w stanie zalogować!

Ups! Potrzebujemy Twój emailPoprawny adres mailowy
Trendhim
MELDE DICH FÜR UNSEREN NEWSLETTER AN um Zugang zu exklusiven Vatertagsangeboten mit 20% RABATT zu erhalten
Ups! Zostawiłeś puste polePoprawny adres mailowy
Bereits angemeldet?
Gib Deine E-Mail-Adresse ein, um Deine Anmeldung zu bestätigen
Ups! Zostawiłeś puste polePoprawny adres mailowy
Ich möchte mich anmelden
Bezpłatne zwroty 365-dniowa polityka zwrotów
Bezpłatna dostawa powyżej 119 zł
i
22 307 80 55 - (dni robocze w godz. 09:00 - 17:00)
Wszystkie akcesoria
Dopasuj akcesoria
Biżuteria
Torby i portfele
Wyniki wyszukiwania: ""
Zamknij
Zobacz wszystkie wyniki
Bezpłatna dostawa powyżej 119 zł
i
Trendhim
×
Język:
Wszystkie kategorie
Bransoletki
Golenie
Kapelusze
Kolczyki
Krawaty
Muszki
Naszyjniki
Okulary przeciwsłoneczne
Paski
Pielęgnacja brody
Pierścionki
Portfele
Poszetki
Rękawiczki
Spinki do krawatów
Spinki do mankietów
Szaliki
Szelki
Szpilki do marynarki
Torby
Zegarki
22 307 80 55
Dni robocze w godz. 09:00 - 17:00
Wyniki wyszukiwania: ""
Zobacz wszystkie wyniki

Powracanie z depresji

"Gdy w końcu otrzymałem wyniki było Halloween. Siedziałem w gabinecie lekarskim, doktor wyjaśniał mi wszystko, a ja czułem się, jakby moje życie rozpadało się w zwolnionym tempie. Nie miałem żadnej innej wizji swojego życia niż bycia narciarzem."

"Nazywaliśmy się zespołem CT— naszym podejściem było ‘cokolwiek trzeba."

Spotkałem się z Evanem gdy wrócił do domu ze swojego ostatniego wyścigu w tym sezonie. Zdecydowaliśmy się wspiąć się na wzgórze na peryferiach miasta. Często się uśmiechał a czasem, gdy opływał daleko myślami, robił to jeszcze częściej. Ale trzy lata temu jego marzenia zostały kompletnie zniszczone.

W trakcie dorastania Evan nigdy tak naprawdę nie celował w sporty. Kiedy zatem spotkał się z prowincjonalnym trenerem biatlonu Saskatchewan, Dougiem Sylvesterem, nie rywalizował wcześniej z konkurencją, nigdy nie dotknął progów używanych w biathlonach i był niemal dziesięć lat wstecz za konkurencją. Ale to, oraz wiedząc, że wszyscy oczekiwali jego porażki, tylko popchnęło Evana, by starał się mocniej, trenował więcej i jeszcze bardziej przekraczał swoje granice.

Każdy zawodowy sportowiec wie, że nadejdzie dzień, w którym będzie musiał znaleźć nową i mniej aktywną karierę. Zdając sobie z tego sprawę, Evan postanowił zdobyć dyplom w biznesie. Dorastając z przedsiębiorczym ojcem, miał już przyzwoitą znajomość wielu podstaw. To, w połączeniu z faktem, że nie imprezował tak, jak wielu kolegów z klasy, i chęcią poświęcenia życia towarzyskiego, oznaczało że nawet wtedy, gdy okazjonalnie opuścił zajęcia, aby trenować, wciąż był w stanie uzyskać rozsądnie dobre wyniki. Był pierwszą osobą w swojej rodzinie, która uzyskała stopień naukowy. Tym samym osiąganie dobrych wyników w szkole i tytułu licencjatu było wielką sprawą.

Wiosną 2013 roku Evan został członkiem Rocky Mountain Racers, zespołu, z którym rywalizował w drugiej połowie swojego uniwersyteckiego życia. Podczas gdy wielu członków zespołu było w szkole i nie mogli trenować na tym samym poziomie, co profesjonalni sportowcy, w jak największym stopniu poświęcali się treningowi. Jak zauważa Evan, jest to odpowiednik pracy na niepełny etat lub około 600 do 800 godzin rocznie (12-22 godzin tygodniowo).

"Nazywaliśmy się zespołem CT— naszym podejściem było ‘cokolwiek trzeba. Jeśli oznaczało to przeprowadzkę na półkulę południową, abyśmy mogli jeździć na nartach przez całe lato, tak właśnie zrobiliśmy. Zasadniczo jeśli była to najlepsza opcja do treningu i wyścigów, to właśnie zamierzaliśmy zrobić. "

Gdy wszystko zaczęło się rozpadać

Pomimo konsekwentnego bycia jednym z 12 najlepszych w kraju, wydajność Evana nie pasowała do poziomu, nad którym trenował. W wyniku frustracji, jego rodzina zwróciła się do profesjonalisty.

Po pierwsze, Evan został źle zdiagnozowany z astmą wysiłkową. Bycie palaczem nie pomagało, a wraz z upływem czasu objawy stawały się coraz gorsze. Po krótkiej utracie przytomności w trakcie wyścigu Evan przeszedł nową serię testów i ostatecznie zdiagnozowano u niego dysfunkcję oddechową.

“Pamiętam, że gdy w końcu otrzymałem wyniki, było to Halloween. Siedziałem w gabinecie lekarskim, a doktor omawiał cały problem. Wszystko było jak w zwolnionym tempie. Myślałem sobie, „że co?”. Oprócz bycia narciarzem nie miałem żadnej innej wizji swojego życia. Byłem na niej skoncentrowany w 100%. Chciałem wziąć udział w Olimpiadzie i zawodowo ścigać się przez następne sześć do dziesięciu lat. Postawiłem sobie cel ścigania się w mistrzostwach świata, sztafetach i wszystkich innych wielkich wydarzeniach. Moja wizja była tak jasna, że nie mogłem sobie wyobrazić niczego poza nią. To był moment, w którym wszystko to skierowało się w zupełnie inną stronę.”

Dysfunkcja oddechowa nie jest rzadko spotykana, ale pogarsza ją suchy klimat i bardzo zimne powietrze. Były to dokładne warunki sportu, który kochał. Kontynuowanie narciarstwa w profesjonalny sposób prowadziłoby do wzrostu chrząstki, która powoli zamknęłaby drogi oddechowe i ostatecznie powstrzymywała go od oddychania. Evan mógł dobrowolnie usunąć fragmenty strun głosowych, co oznaczałoby ponowne uczenie mówienia lub, jeśli coś poszłoby nie tak, mógłby nigdy więcej nie mówić. Chociaż poważnie to rozważył, po rozmowie z rodzicami i trenerem ostatecznie nie zdecydował się na operację. Zamiast tego odwrócił się od świata, któremu poświęcił ostatnie cztery lata swojego życia.

To ironiczne, że w obliczu depresji często odsuwamy się od osób i unikamy kontaktów społecznych, gdy najbardziej ich potrzebujemy.

Czując się zagubionym i nie wiedząc, gdzie się udać, Evan opisuje kolejne miesiące jako autodestruktywne. Były dni, w które nie chciał wstać z łóżka; jego zwykle zdrowa dieta wyszła przez okno, zaczął jeść w McDonaldzie i zajadać się chipsami. Noce, które kiedyś spędzał na śnie i dzięki którym jego ciału odzyskiwało siły, były teraz wypełnione piciem alkoholu. Było to całkowicie sprzeczne z tym, jak żył przed diagnozą. Gdyby Evan doznał urazu, który po jakimś czasie został wyleczony, mógłby patrzeć na wszystko inaczej. Często, gdy sportowcy doznają kontuzji, lekarze i trenerzy dokładają wszelkich starań, aby kontuzjowany członek zespołu nadal czuł się zaangażowany. To poczucie wspólnoty może być równie ważne w powrocie do zdrowia, jak przerwa, aby fizycznie wyzdrowieć. Dla Evana nie byłoby jednak powrotu do zdrowia. Nie wróciłby do zespołu. W tamtym czasie wiele jego kręgów społecznych było powiązanych ze światem narciarskim. Tracąc ten sport, Evan wycofał się również z kręgu swoich znajomych; unikał świątecznych imprez i ignorował telefony od przyjaciół.

“Byłem w tym wiecznym stanie pragnienia samotności, żalenia się nad samym sobą, rozmyślania o moich problemach i po prostu wielkiego smutku.”

To ironiczne, że w obliczu depresji często odsuwamy się od ludzi i unikamy kontaktów społecznych, kiedy najbardziej tego potrzebujemy. Odsuwamy tych, którzy są nam bliscy i którymi musimy się otaczać, aby wyjść ze swojej obecnej sytuacji.

Evana przytłaczała myśl, że gdyby mógł znowu jeździć na nartach, wszystko byłoby w porządku i wróciło do normy. Wyglądało to tak, jakby sport był jego tożsamością, a bez niego został pozostawiony z wątpliwościami co do własnej wartości. Może się to wydawać nierozsądne z zewnątrz, ale dla zawodowego sportowca świadomość, że zaplanowana przez niego kariera mogła się już zakończyć, jest znacznie poważniejszą stratą niż dla amatora. Tak jak w przypadku większości rzeczy, im więcej czasu i energii inwestujemy w coś – niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z biznesem, relacjami czy czymś zupełnie innym – tym większe ma to znaczenie, gdy zostanie nam odebrane.

Nie mając energii, aby stworzyć poważne związki, ale wciąż pragnąc bliskości drugiego człowieka, Evan zaczął spotykać się z dziewczyną, której nie lubił.

„To brzmi dziwnie, ale zacząłem spędzać z nią cały czas, mimo że nacierpiałem przebywania w jej towarzystwie, co nie jest zdrowe.”

Ponieważ nie dbał o ten związek, Evan nie musiał się martwić o uśmiechanie się i prowadzenie rozmów. Przestał się martwić, że zawiedzie otaczające go osoby i wolał się tak dąsać, jak mu się tylko podobało. Związek ten nieuchronnie umarł, ale jego autodestruktywne zachowanie pozostało.

Powrót

“To było całkiem zabawne, ponieważ zarejestrowałem się na to wydarzenie, a następnego dnia obudziłem myśląc: „Czy ja naprawdę to zrobiłem?”. Dla pewności sprawdziłem moją kartę Visa i zobaczyłem, że wydałem właśnie 800 $ na zawody.”

Widząc, że Evan zjeżdżał na równi pochyłej w dół, jego najlepszy przyjaciel wyleciał z Winnipeg, by spędzić tydzień z tym przygnębionym sportowcem. Evan mówi, że nie był zbyt zabawny, ale spędzali razem wolny czas, czytali książki i dużo czasu rozmawiali o przyszłości – o tym, jak chcą się rozwijać i doskonalić samych siebie. Pewnej nocy w ciągu tygodnia jedna z takich rozmów zmieniła się w listę rzeczy, które Evan wciąż chciał zrobić. Nieco pijani, postanowili przypiąć listę do ściany, rzucić w nią strzałką i w cokolwiek ta strzałka uderzyła, Evan zrobiłby to następnego dnia po obudzeniu się. Evan śmieje się wspominając tamtą noc: „Zrobiłem Ironmana”, mówi. “To było całkiem zabawne, ponieważ zarejestrowałem się na to wydarzenie, a następnego dnia obudziłem myśląc: „Czy ja naprawdę to zrobiłem?”. Dla pewności sprawdziłem moją kartę Visa i zobaczyłem, że wydałem właśnie 800 $ na zawody.”

To zdecydowanie nie była nocna zachcianka. Evan nigdy wcześniej nie ścigał się w triatlonach. Był w tym samym miejscu, kiedy po raz pierwszy zaczął startować w biatlonach. Jego pierwszy wyścig w wielkim triatlonie nie wypadł najlepiej, ale stał się gotowy do pełnego powrotu do treningu oraz zdobył motywację do doskonalenia się w tym nowym sporcie.

Chodził wcześnie spać i budził się o poranku, aby trenować. W jego diecie ponownie pojawiły się koktajle proteinowe, a z jego pokoju zniknęły puste butelki po piwie i pudełka po pizzy. W następnym roku zdobył miejsce na podium na swojej ojczystej ziemi. Podczas, gdy triatlon może nie być sportem, w którym zakochał się od pierwszego wejrzenia, dostanie się na mistrzostwa świata zawsze było jednym z jego celów. Mówi, że pewnego dnia chciałby być w czymś najlepszy na świecie, ale na razie jest szczęśliwy, że znów nie może rywalizować.

Mimo że planował życie po jeździe nartach, potrzebna była dewastująca diagnoza, mroczny i depresyjny okres wakacyjny i pół roku przerwy od rywalizacji, aby Evan uświadomił sobie, jak ważne jest posiadanie w swoim życiu więcej niż jednego zainteresowania. Tam, gdzie wcześniej wyobrażał sobie tylko jedną przyszłość, doświadczenie kompletnie straconego skupienia usunęło wizję tunelu i pozostawiło Evana znacznie bardziej otwartego na zbadanie swoich opcji. Oprócz triatlonów i treningów do nich, Evan uwielbia wychodzić na zewnątrz i widzieć, do czego jest zdolny. Często wybiera się poza miasto, zarówno sam, jak i z przyjaciółmi, i cieszy perspektywą, jaką zyskuje na spędzaniu czasu z naturą. Mówi, że to uświadamia, jak bardzo kruchymi jesteśmy, co tylko czyni nas bardziej zadziwiającymi, jak odporni jesteśmy w obliczu wyzwania.

O ile Evan twierdzi, że chciałby wierzyć, że odkryłby swoje życie na nowo na własną rękę, mówi, że na pewno zajęłoby mu to dłużej.

On i jego najlepszy przyjaciel nadal ciągle rozmawiają. W rzeczywistości Evan mówi, że nie rozmawiali może przez kilka dni. Wydobywają z siebie nawzajem to, co najlepsze. Tak jak mówi Evan, chciałby wierzyć, że odkryłby swoje życie na nowo na własną rękę, ale na pewno zajęłoby mu to dłużej.

“Wiele zawdzięczam otaczającym mnie ludziom za to, kim jestem. To oni motywują mnie, aby wyciągnąć to, co mam w sobie najlepsze”

Poza utrzymywaniem solidnego systemu wsparcia, pytam go, jaką radę może mieć dla kogoś przechodzącego podobny okres autodestrukcji.

„To było prawie jak rozstanie się z kimś. Byłem tak zaangażowany w moje życie z narciarstwem, że kiedy to się zmieniło, miałem wrażenie, że nie mam żadnej przyszłości. Wszystko, co sobie wyobraziłem, nie było już obecne i było to naprawdę trudne. Najważniejsza była dla mnie próba wyobrażenia sobie przyszłości po tym, przez co przechodziłem. Była to dla mnie lista celów, które chciałem zrealizować.”

Kiedy schodzimy z góry, pytam Evana o jego listę. Ciekawi mnie, w jakie inne rzeczy mogła trafić strzałka. Jedną z nich było jechanie rowerem przez dwadzieścia cztery godziny; inną, spędzenie tygodnia w ciszy. Evan zrobił obie te rzeczy. Obecnie zapuszcza on swoje włosy, by przekazać je jako darowiznę komuś choremu na raka – coś, co stało się bardziej wzruszające w związku z niedawnym odejściem jego dziadka.

Podobnie jak Evan, jego lista celów jest bardzo długa, stale się rozwija i rośnie. Od parasailingu w Acapulco do żeglugi po całym świecie. Nie mam wątpliwości, że pewnego dnia wiele punktów na tej liście zostanie odznaczonych.

Idź do góry

Formy płatności

Akceptujemy większość kart debetowych i kredytowych. Skontaktuj się z nami w razie jakichkolwiek pytań.

Kontakt z nami

22 307 80 55
Jesteśmy do Twojej dyspozycji w dni robocze od 09:00 do 17:00

Czerp inspirację oraz otrzymuj rabaty

Ups! Potrzebujemy Twój emailPoprawny adres mailowy
Zawsze możesz zrezygnować z newslettera

Ooooh yeah!

Witaj w rodzinie!

Pierwszy email powinien dotrzeć do Ciebie w przeciągu kilku dni.

© 2009-2018 | Trendhim.pl | Tel.: 22 307 80 55 - info@trendhim.pl | Warunki | CSR | Prasa