Otrzymaj przed Świętami – zamów do godz. 16:00 we wtorek 20. grudnia

365-dniowa polityka zwrotów - bez zadawania pytań!
Dostawa 18 zł - Bezpłatna ponad 149 zł-
22 153 14 54 - (dni robocze w godz. 08:00 - 17:00)
Lista życzeń
Koszyk

Każdy ma historię

Chcemy pomóc każdemu mężczyźnie w odpowiedzeniu jego.

Wizja

Męskie akcesoria nie są do ubrań na specjalne okazje. Nie są również zarezerwowane dla konkretnej grupy mężczyzn. Nie chodzi o sztuczki lub koniecznie wyglądanie dobrze. Chodzi o opowiadanie swojej historii i wyrażanie tego, co czyni cię wyjątkowym. Jednym ze sposobów, aby to osiągnąć, są mniejsze rzeczy, które nosisz – akcesoria.

Trendhim projektuje jakościowe akcesoria dla mężczyzn, które są modne I przystępne cenowo. Posiadamy obecnie w naszym portfolio 13 marek i corocznie wydajemy nowe kolekcje ciągle powiększającego się arsenału produktów, aby pomóc ci otrzymać jak najwięcej od swojego zamówienia.

Nasze wartości

Chcesz pracować w Trendhim?

Poznaj nasze oferty pracy i poznaj nas lepiej czytając nasz Atlas.

Historia Trendhim

Czy miałeś kiedykolwiek jeden z tych dni? Dzień, w którym bawisz się przyciskiem drzemki, a wybór pomiędzy snem jest coraz trudniejszy? Tak, my też mieliśmy.

To wybory, których dokonujemy, określają naszą historię.

Nie możemy pomóc ci zdecydować, jak długo możesz spać, ale pomożemy ci opowiedzieć twoją historię, oferując produkty, które nie są dostępne nigdzie indziej. Zaprojektowane w Danii i umieszczone pod 13 wyjątkowymi markami własnymi, nasze produkty mają coś innego do powiedzenia.

Który wybierzesz?

Jaką opowiesz historię?

Przeczytaj, jak powstał Trendhim, od kołyski do teraz, najlepiej jak to pamiętamy.

2007

Wszystkie dobre historie zaczynają się od początku... Ale nie o 4 rano.

Trendhim został założony pod koniec 2007 roku przez Sebastiana i mnie (Mikkela). Mieliśmy tylko 18 lat i kończyliśmy ostatnią klasę szkoły średniej. Byliśmy młodzi, pełni energii i rozpierała nas żądza założenia własnego biznesu… byliśmy jednocześnie na tyle naiwni, aby to zrobić.

Wymyśliliśmy 2 pomysły – dostawa pieczywa do domu w weekendy oraz sklep internetowy z akcesoriami i biżuterią dla mężczyzn.

Mówi się, że przedsiębiorca powinien zrobić wszystko, co w jego mocy, żeby jego biznes odniósł sukces, prawda? Cóż, bardzo chcielibyśmy móc się z tym zgodzić, jednak szybko doszliśmy do wniosku, że całe to wstawanie o 4 rano, żeby dostarczyć bułki... to dla nas zbyt ciężki kawałek chleba.

I tak to się stało! Poranne pieczywo szybko odeszło w zapomnienie, a z popiołów wizji wstawania bladym świtem narodził się… Trendhim.

2008

Dzięki, mamo!

Mając około 4 000 Euro, które zarobiliśmy, ciężko pracując przy rozwożeniu prasy i wiązaniu kwiatów (to historia na kiedy indziej), rozpoczęliśmy tę wspaniałą przygodę.

Naszą naiwność przewyższał wyłącznie zapał, jaki poczuliśmy. Rzuciliśmy się na głęboką wodę wszystkiego, co związane z e-commerce. Tworzenie stron internetowych, zakup produktów, dobra obsługa klienta, ubezpieczenia, księgowość, fotografia produktowa i dużo, dużo więcej.

Nasi najbliżsi, rodzina i przyjaciele, nie zawsze rozumieli, co robimy. Niektórzy wykorzystywali każdą okazję, by przypomnieć nam, jak wspaniała jest edukacja i jak ryzykowne jest to, czego się podjęliśmy.

W końcu jednak nawet mama Sebastiana, której serce mówiło, że jej syn mógłby mieć lepszą przyszłość, zaakceptowała to, że jesteśmy dwoma młodymi mężczyznami z misją i że nic nas nie powstrzyma.

Dziś jest chyba naszą największą fanką i dostrzega każdy najmniejszy błąd na stronie przed nami.

Oto jak strona Trendhim wyglądała w latach 2008/2009. Nie krępuj się, można się śmiać.

2009

Nasz mały kawałek Rzymu

Gdyby ktoś nam wcześniej powiedział, że będziemy musieli pracować po 16 godzin dziennie, 7 dni w tygodni, zainwestować kolejne 10 000 Euro i praktycznie zrezygnować z życia towarzyskiego na około dwa lata, aby się to udało…. nasze oczekiwania co do zakładania własnego biznesu pewnie byłyby nieco inne. Tutaj jednak przydało się to, że byliśmy młodymi, naiwnymi przedsiębiorcami o wielkim zapale.

Od 2007 do 2009 roku wciąż pracowaliśmy na część etatu na poczcie, dzięki czemu mieliśmy w tym czasie na chleb (a czasem nawet na mleko).

Sebastian i ja, nasze łóżka, łazienka, kuchnia, magazyn i biuro - wszystko znajdowało się w mieszkaniu o powierzchni 83 m².

83-metrowe mieszkanie, w którym nasza trójka – Sebastian, Mikkel i Trendhim – mieszkała przez kilka lat

Wiedzieliśmy, że nie od razu Rzym zbudowano.

Pod koniec 2009 roku nareszcie zarabialiśmy wystarczająco dużo pieniędzy, by rzucić pracę i w pełni skupić się na Trendhim. Wow, co za uczucie!

Wciąż doskonale pamiętam to dziwne uczucie w żołądku w drodze do domu po tym, jak rzuciłem pracę na poczcie. To była ta dziwna kombinacja ekstremalnego szczęścia, ekscytacji, stresu, niepokoju i nadciągającego załamania nerwowego.

Czy to była dobra dobra decyzja? Przecież od teraz Trendhim będzie musiał zapewnić nam obu pełne wynagrodzenie, a kto wie, czy za 6 miesięcy firma nadal przynosiłaby zyski?

Miałem jednak jednocześnie świadomość, że teraz będziemy mieli więcej czasu, by uczynić Trendhim naprawdę wyjątkowym!

2010

Komu potrzebna jest sypialnia?

Sprawa nabierała tempa. Rozszerzyliśmy sklep o nowe kategorie produktów i nowe kraje… I okazało się, że potrzebujemy więcej miejsca. I to bardzo. Pudła z towarem dosłownie zajmowały każdy najmniejszy kąt naszego mieszkania, a sami spaliśmy na małych materacach w salonie.

Wynajęliśmy zatem wielką willę w naszej rodzinnej okolicy. Uznaliśmy, że będzie to doskonałe rozwiązanie, ponieważ unikniemy codziennych dojazdów do pracy i będziemy mogli dawać czadu od świtu do zmierzchu.

Nasza willa… z miejscem dla Trendhim i nas samych.

2011

Nowa Era

Nadszedł rok 2011… a właściciel willi postanowił ją sprzedać i z jakichś nieznanych nam powodów uznał, że nasza obecność mogłaby przeszkadzać nowemu właścicielowi. Musieliśmy zatem przenieść biznes.

Byliśmy trochę starsi, odrobinę mądrzejsi i wciąż pełni pasji, by stworzyć coś świetnego. Zdecydowaliśmy się wynająć 200 m² prawdziwej powierzchni biznesowej.

Nasz pierwszy magazyn.

2012

Rakieta ma lecieć szybko, nie prosto

Zawsze wiedzieliśmy, że chcemy stworzyć coś więcej niż po prostu sklep internetowy. W 2012 roku wyruszyliśmy w kolejną misję - postanowiliśmy stworzyć naszą własną markę akcesoriów dla mężczyzn. Doprecyzowaliśmy każdy szczegół. I – prosimy o uwagę – narodził się Lucleon.

Stworzenie własnej marki i projektowanie własnych produktów odzwierciedla nasze aspiracje na przyszłość. To była historia, którą musieliśmy opowiedzieć... Jednak, jak się okazało, w tamtym momencie próbowaliśmy złapać zbyt wiele srok za ogon.

2014

Red Bull + pasja = sukces

W latach 2013-2014 sprawy nabrały naprawdę szybkiego tempa.

Rodzina Trendhim powiększyła się i dołączył do nas trzeci partner w biznesie, Martin. Był lekko uzależniony od napojów energetycznych, a my to uwielbialiśmy!

Martin świetnie odnalazł się w naszym zespole i doskonale pracowało nam się razem po nocach. Pamiętam jak raz, śpiąc na materacu, obudził mnie rano dźwięk otwieranej przez Martina puszki Red Bulla.

Cała nasza trójka. Martin, Sebastian i Mikkel.

Pod koniec 2014 roku Trendhim rozwijał się i poszerzył na Norwegię, Szwecję, Finlandię i Holandię. W dodatku w tym roku podwoiliśmy nasz asortyment i zaczęliśmy zatrudniać studentów do pomocy przy pakowaniu zamówień. Myślę, że te napoje energetyczne zaczęły przynosić rezultaty.

2015

Wspaniałe doświadczenie

Do zespołu dołączyli Karina i Kristof, zwiększył się asortyment i okazało się, że nasz magazyn jest tak ciasny, że trzeba chodzić bokiem między towarem, aby skompletować zamówienie.

Wraz z magazynem zmieniającym się w labirynt jednokierunkowych uliczek, zorganizowaliśmy spotkanie zespołowe i podjęliśmy ważną decyzję. Pożegnaliśmy się z naszym ukochanym dotychczasowym domem... i przenieśliśmy się na drugą stronę ulicy.

Nasza piątka – Sebastian, Karen, Karina, Mikkel i Martin. Kristof niestety nie załapał się na zdjęcie.

Przeprowadziliśmy się do naszej nowej siedziby, w której wystarczyło miejsca na wyścigi gokartów, stoły do ping-ponga oraz prawdziwe myślenie z rozmachem.

Skończyło się także spanie na materacu w salonie.

Ktoś mógłby pomyśleć: „Okej. W tym momencie stali się prawdziwymi profesjonalistami, prawda?”. Cóż, nie do końca.

Jedną z naszych podstawowych wartości jest Hakuna Matata (cóż za piękna fraza). Jest ona bliska sercu każdego członka Trendhim. Dawno temu postanowiliśmy, że nigdy nie będziemy dążyć do profesjonalizmu jako idei samej w sobie.

Zawsze chcemy rozmawiać z naszymi klientami bezpośrednio.Chcemy, aby nasi pracownicy byli częścią rodziny. Chcemy dążyć do perfekcji jako ludzie i jako firma. To coś więcej niż po prostu bycie „profesjonalnymi”.

Każda historia jest inna. Nie jesteśmy facetami, którzy chcą dopasować jakąś foremkę do ciastek. Dlaczego mielibyśmy chcieć tego dla kogoś innego?

2016

Cóż, szybko się to rozwinęło!

Aaaa, 2016.

Zacznijmy od końca lutego, gdy rozszerzyliśmy działalność na 11 nowych krajów i zatrudniliśmy 43 tłumaczy. Otwarcie wielu nowych rynków oznaczało, że wszystkie 3 000 produktów i cała strona musiały zostać przetłumaczone na 8 różnych języków! To nie było łatwe zadanie. Ale co jest zabawnego w prostocie?

Aha, postawiliśmy sobie również za cel zwiększenie przed końcem roku liczby wyjątkowych produktów z 3 000 na 5 000. Ostatecznie mieliśmy tę przestrzeń magazynową, którą musieliśmy wypełnić.

2017-2018

Biegnij, gazelo, biegnij

Nawet awaria serwera w Black Friday nie mogła powstrzymać naszej rakiety w listopadzie '18... chociaż poważnie się starała. Na szczęście udało nam się wycisnąć te cytryny i nadal przygotować produkty na czas. Znaleźliśmy się również w krajowych wiadomościach. Sebastian był gwiazdą tego dnia!

Na przełomie 2017/2018 roku otworzyliśmy się na 12 nowych krajów, w tym na Australię, Singapur, Kanadę, Nową Zelandię i USA, zabierając nas na 28 aktywnych rynków. To wiele nowych historii do opowiedzenia.

Patrząc wstecz, przez te lata dużo poświęciliśmy na usprawnienie DNA naszej marki i tożsamości. Staliśmy się dziesiątą najszybciej rozwijającą się firmą w Danii w 2017 roku – „firmą gazelą”.

Nie wiemy, jak to robią prawdziwe gazele... ale dla nas to połączenie wspaniałego zespołu i wiara w wysokiej jakości produkty, dzięki którym się rozwijamy. Cieszymy się również, że w Horsens nie ma żadnych gepardów.

2019

Więcej historii do opowiedzenia

Pamiętasz, że jedną markę własną stworzyliśmy w 2012 roku? Obecnie mamy 13 wyjątkowych marek z ponad 1 600 produktami w naszym portfolio. Skupiamy się na tworzeniu produktów zaprojektowanych w Danii przez nasz własny zespół projektantów i dostępnych tylko przez Trendhim.

Nasz zespół wewnętrznych projektantów szybko się rozrósł, podobnie jak nasza kolekcja. Pamiętasz tę jedną domową markę, którą stworzyliśmy w 2012 roku? Teraz mamy 13 różnych marek domowych z ponad 1 600 produktami dostępnymi tylko w Trendhim.

W otoczeniu 50 pracowitych, troskliwych, odpowiedzialnych i nikczemnie inteligentnych osób, energia w biurze jest namacalna. Doszło do punktu, w którym niemożliwe jest zebranie wszystkich na jednym zdjęciu, więc ciesz się tym gifem z 26 z nas.

Tyle nowych produktów i współpracowników sprawiło nam jednak bóle wzrostu. Nowy magazyn, do którego przeprowadziliśmy się w 2015 roku, jest już dla nas za mały, więc przenieśliśmy się do 3 000 m2 z dużą przestrzenią do rozwoju.

2020

Dobra obsługa = dobry biznes

Skupienie się na obsłudze klienta opłaciło się. Wraz z lockdownem, który przyciągnął więcej kupujących do internetu i większą liczbą osób dzielących się swoimi doświadczeniami w mediach społecznościowych, słowo Trendhim rozprzestrzeniło się lotem błyskawicy – większość z nich była zdecydowanie pozytywna.

Poczta pantoflowa dodała paliwa do naszego rozwoju, co pozwoliło nam zatrudnić więcej osób, zaprojektować więcej produktów i zamawiać większe ilości, obniżając ogólne koszty. Wszystko to pomogło nam utrzymać nasze akcesoria w przystępnej cenie, jednocześnie znacznie poprawiając jakość i wybór produktów.

Rok 2020 był do kitu z wielu powodów, ale widzieliśmy w nim szansę na zmianę na lepsze. Zawsze byliśmy świadomi naszej odpowiedzialności za środowisko i społeczeństwo jako całość, ale w tym roku pojawiły się jedne z naszych najbardziej ambitnych modułów zrównoważonych projektów do tej pory.

2021

Dobra, to robi się śmieszne

Magazyn o powierzchni 3 000 m2, do którego wprowadziliśmy się w 2019 roku. Wiesz… ten z „dużą przestrzenią do rozwoju”. Tak, zrobił się za mały. A to nie wszystko: nasz system zarządzania magazynem nie był w stanie obsłużyć liczby zamówień, które otrzymywaliśmy każdego dnia.

Tak więc zebraliśmy wojska i przenieśliśmy cały magazyn – wszystkie ponad 650 000 pojedynczych przedmiotów – w jeden weekend! Mając 5 500 m2 w magazynie o powierzchni 3,3 ha, po prostu zbudujemy więcej miejsca, jeśli będziemy tego potrzebować, bo taka jest teraz sytuacja. A nasz nowy system magazynowy działa jak dobrze naoliwiona maszyna.

Pomimo pandemii i związanych z nią globalnych problemów z dostawami, udało nam się naszkicować, prototypować i iterować naszą drogę do ponad 1 000 ekskluzywnych produktów i powiększyć nasz personel do ponad 100 wspaniałych współpracowników, z których wielu jest przedstawionych poniżej i którzy wyrażają swój entuzjazm.

W tym roku szybko się rozwijaliśmy i strategicznie wykorzystaliśmy ten wzrost. Większa ilość zamówień o większej ilości powoduje, że produkcja jest tańsza, ale zamiast obniżać cenę, podnieśliśmy jakość. Do 2021 roku wprowadziliśmy ulepszenia niektórych z naszych najpopularniejszych produktów i będziemy to robić w najbliższej przyszłości – oprócz dodawania kolejnych fantastycznych nowości do kolekcji każdego tygodnia.

Uczyć się znaczy żyć, a doskonalić się znaczy prosperować.

2022

Będziemy informować na bieżąco

Ostatnie kilka lat było niesamowitą podróżą, a naszym celem jest ciągłe ulepszanie, ciągły rozwój i tworzenie wysokiej jakości niedrogich akcesoriów, za pomocą których możesz opowiedzieć swoją historię. Czekaj na więcej szczegółów.

OBEJRZYJ NAJLEPSZE BIURO I MAGAZYN W DANII